środa, 22 maja 2013

98. USA



Floryda to dziesiąty zdobyty przeze mnie stan USA (ósmy na blogu, dwa czekają na wstawienie).
Stolicą stanu Floryda jest miasto o bardzo dziwnej nazwie - Tallahassee, mimo że wiele osób myśli, że to Miami lub Jacksonville. Przydomek Florydy to "Sunshine State", ze względu na piękną słoneczną pogodę, jaka panuje tam praktycznie przez cały rok. Być może z tego względu właśnie tam Benjamin Green wynalazł olejek do opalania, uzyskany dzięki zagotowaniu masła kakaowego. W bardzo bliskim sąsiedztwie tego stanu znajdują się bajeczne Wyspy Bahama. Ciekawostką jest, że wielka metropolia miasta Miami została uznana za najczystsze miasto w USA, ze względu na czystość wody i powietrza, ilość terenów zielonych oraz politykę recyklingową.


Florida is 10th state of USA caught by me (eighth on the blog, two waiting for upload). 
The capital of Florida is the city of a very strange name - Tallahassee, despite many people thinking it's Miami or Jacksonville. The nickname of Florida is "The Sunshine State" because of beautiful sunny weather for most part of the year. Maybe that's why Benjamin Green invented the sunscreen there, made by boiling the cacao butter. In the close neighbourhood of this state there are wonderful Bahama Islands. 
The curiosity about Miami is that this huge metropolitan area is ranked as the cleanest city of USA, for its clean water and air, amount of green places and recycling politics.


 

niedziela, 19 maja 2013

97. Chiny



Witam wszystkich po długiej przerwy. Na blogu zostały tylko tkające pajęczynę pająki, ale ze względu na egzaminy nie miałam czasu, żeby konstruować ładne notki. Przepraszam za zastój i zapraszam do oglądania od nowa! 
W czasie, gdy mnie nie było otrzymałam setną oficjalną kartkę wysłaną przez postcrossing! :) Mimo że nie jest do końca w moim guście, podoba mi się, ponieważ wiadomość była bardzo miła i nadawczyni włożyła do środka małą kopertę z małą pocztówką. To było szalenie miłe. Taki mały drobiazg, a tyle radości. Postcrossing jest fajny :)

Hello to everyone after a long break. There were only spiders making the spider's webs left on the blog, but I had no time to construct nice notes because of the exams. I'm sorry for this stop and welcome again! 
By the time I was out, I received my 100th card via official postcrossing! :) Despite it's not among my preferations, I like it, because the message was very nice and the sender put inside a little envelope with a little card. That was extremely nice. Such a little thing and so much of joy. Postcrossing is cool :)



poniedziałek, 25 marca 2013

96. Finlandia


Zorza polarna nigdy mi się nie znudzi. Ten niesamowity taniec drobin wiatru słonecznego ciągle mnie zachwyca i moim marzeniem jest zobaczenie go na żywo.
Rok 2013 jest wspaniały pod względem obserwacji zorzy. Obecnie na Słońcu są potężne eksplozje wyrzucające ogromne masy wiatru słonecznego w kierunku Ziemi, dzięki czemu zorze polarne są wyjątkowo efektowne, a ich zasięg bardzo daleki. W zeszłym tygodniu można je było zobaczyć również w Polsce, w okolicach Białegostoku i Lublina (dlaczego dowiedziałam się o tym po czasie?!). Jeżeli macie możliwość wybrania się na przykład na Islandię, gorąco polecam, ponieważ na ten rok przypada maksimum aktywności słonecznej. Kolejna okazja zobaczenia tak imponujących zórz będzie dopiero za 11 lat.

I will never get bored with the Aurora Borealis. This amazing dance of the solar wind molecules constantly amazes me and it's my dream to see it live.
The year of 2013 is wonderful for observing the Northern Lights. Currently there are huge explosions on the Sun and great masses of the solar wind are ejected to the Earth, which makes the Aurora Borealis extremely impressive and their range very far. Last week the Northern Lights could be watched also in Poland, in the area of Bialystok and Lublin (why I knew this too late?!). If you have a possibility to go e.g. to the Iceland, I strongly recommend it, because this year is a year of a maximum solar activity. Next time you can see so impressive Northern Lights will be after 11 years.



wtorek, 12 marca 2013

95. Niemcy


Zima nadal nie opuszcza Polski. Nie jestem z tego powodu bardzo smutna, ponieważ jest to moja ulubiona pora roku :) Poza tym w zimie mam większy zapał do nauki, niż na wiosnę, kiedy to najchętniej cały dzień jeździłabym na rowerze.
Schwarzwald leży w południowo-zachodnich Niemczech i jest znanym zimowym miejscem wypoczynkowym. Ze względu na występujące tu gorące źródła mineralne, znajduje się tu wiele uzdrowisk. Najbardziej znanym jest Baden-Baden.

The winter still doesn't leave Poland. I'm not very sad about it, because it's my favourite season :) Besides, in the winter I'm more willing to study than in the spring when I could spend the whole day riding a bike.
Schwarzwald in the southwestern Germany is a very famous winter holiday place. Bacause of many hot mineral springs there are many spas in the area. The most famous is Baden-Baden.

wtorek, 5 lutego 2013

94. Wyspy Kanaryjskie


Pomimo brzydkiej pogody i niskiej temperatury za oknem, pozdrawiam wszystkich ciepło kartką z Wysp Kanaryjskich :)

Despite an ugly weather and the low temperature outside, I warmly greet everyone with the card from the Canary Islands :)

93. Pakistan


Dzisiaj będzie post trochę z wylewaniem żalu.
Ta kartka sprawiła mi ogromny zawód z trzech powodów. Po pierwsze jest z Pakistanu, kraju, z którego być może już nigdy nie dostanę kartki. O wiele bardziej wolałabym dostać jakiś pospolity widoczek z napisem "Pakistan", zamiast ultra czerwonego obrazu o niewiadomym znaczeniu. Po drugie, nadawca w swojej galerii wysłanych ma kartki wprost bajeczne - wspaniałe widoki na góry, miasta i inne krajobrazy, wszystkie z rzucającym się w oczy napisem "Pakistan". Po obejrzeniu jej przez dłuższy czas czułam ukłucie żalu. Po trzecie - na kartce nie było ani słowa napisanego przez nadawcę. Tylko przybita pieczątka z adresem (liczył na TYC??), dzięki czemu dowiedziałam się przynajmniej, jak ma na imię.
Nie wymagam od nadawców nie wiadomo czego. Zakres moich preferencji jest spory, każdy ma w swoich zbiorach wiele kartek, które by się w nie wpasowały. Nie obrażam się też za pocztówki, które nie do końca pasują do moich preferencji, ale widać że nadawca się starał, napisał miłą wiadomość, więc kartka mimo wszystko ma wtedy dla mnie ogromną wartość. Jednak po otrzymaniu tej poczułam się, jakby nadawca od niechcenia wysłał mi tą kartkę i żebym cieszyła się, że w statystykach postcrossingowych będę miała Pakistan w otrzymanych.
Jak myślicie, przesadzam? Czy mój zawód może jest uzasadniony?  

Today will be a complaining post.
This card made me really disappointed because of three reasons. Firstly, it's from Pakistan, the country where I might never receive a card again. Far more I'd like to receive a commonplace view with the "Pakistan" inscription instead of ultra red painting of the unknown meaning. Secondly, the sender has in his gallery amazing cards - beautiful views for mountains, cities and other landscapes, every with eye-catching inscriptions "Pakistan". After watching that I felt disappointed for a while. Thirdly, there wasn't a single word written by the sender. Just a stamp with his address (was he counting for TYC??), that's why I at least knew his name.
I don't expect some big things from senders. Range of my preferations is wide, everyone has many cards fitting in them. I'm not also mad for cards not exactly prefered, but when I can see that the sender was trying, wrote a nice message, the card has a big value for me then. But after receiving this card I felt like the sender reluctantly sent me this card and I should have been happy that in PC stats I'll have Pakistan in my received.
How do you think, am I exaggerating? Or maybe my disappointment is justified?

92. Tajwan


Kartka z serii wydanej w Tajwanie, która w zabawnych obrazkach przedstawia rzeczy, z ktorych znany jest dany kraj. Mi akurat trafiła się Australia, a wraz z nią kangur, owca, Wielka Rafa Koralowa, koala, opera w Sydney i Harbour Bridge. W pełni zgadzam się z wyborem autora, sama australijska esencja :)

Postcard from a published in Taiwan set, showing things, that the country is famous for, in funny pictures. I got Australia and a kangaroo, a ship, the Great Barrier Reef, a koala, the Sydney Opera House and the Harbour Bridge. I totally agree with the author's choice, just the Australian essence :)

91. Irlandia

Kartka otrzymana jako niespodzianka od Sylwii :*


Armagh jest uważane za duchową stolicę Irlandii, ponieważ święty Patryk w V wieku założył w mieście Armagh swój pierwszy kościół. Nazywane jest też "Hrabstwem Sadów" ze względu na żyzne ziemie, idealne do uprawiania jabłek. 

Armagh is consdered as ecclesiastical capital of Ireland, because of the church established in the city of Armagh in the 5th century by Saint Patrick. It's also called the "Orchard County" because of the land fertile for apple-growing.